Kamień z serca!

Nie ma, co udawać i pisać, że sobotni mecz to jeden z wielu, bo tak nie było. Cztery porażki z rzędu, spadek na 10. miejsce, dosyć słaba postawa w ostatnich tygodniach i przeciwnik, który był oczko niżej w tabeli, mając tylko punkt mniej – to wszystko składało się na ogromną presję. Presję, którą kościaniacy udźwignęli!

Jeszcze dobrze nie rozpoczęliśmy pojedynku, a kontuzji kolana w 50. sekundzie doznał Dawid Grzesiak, który musiał opuścić parkiet z pomocą kolegów. Wynik spotkania otworzył Dawid Wesołek – MVP, który zdobył najwięcej bramek w całym spotkaniu, 8 trafień, ale w mecz i tak lepiej weszli goście, którzy w 7. minucie prowadzili 4:2. Jeszcze cztery minuty później nowosolanie utrzymywali przewagę dwóch trafień, było 4:6, ale w 14. minucie do remisu doprowadził Michał Przekwas i było po 7. Jak się okazało, był to ostatni remis w tym meczu. Impuls do lepszej gry dał dobrą zmianą w bramce dał Amir, do tego wspomniany wcześniej Wesołek zaczął grać sobie mały koncert w tym spotkaniu i świetnie poczynać zarówno w obronie, jak i ataku. W 21. minucie po trafieniu ” odblokowanego ” Kamila Gessnera Tęcza prowadziła 13:9. Do przerwy Wesołek, Stachowiak i Gessner dorzucili po dwie bramki, a nasi w obronie wyglądali bardzo dobrze w porównaniu do poprzednich potyczek i do przerwy prowadziliśmy 19:13. Po zmianie stron dwa trafienia dorzuciła Trójka i zrobiło się 19:15, ale gospodarze szybko wzięli się do pracy i w 36. minucie prowadzili 23:17. Niestety, kolejne cztery minuty, to trzy trafienia gości, mimo, że w tym czasie Amir obronił siódemkę i w 40. minucie było już tylko 23:20. To było jednak wszystko na co podopieczni trenera Nowaka pozwolili przyjezdnym. 5 minut później było 26:21, a w 52. minucie Tęcza osiągnęła najwyższe prowadzenie w meczu, 30:22. Ostatnie minuty, to wyjście przez ekipę z Nowej Soli każdy swego i zaczęły się swego rodzaju dwa ognie, chociaż mimo to z dobrej strony pokazał się Tomek Piątek. Ostatecznie kościaniacy wygrali 33:27, tym samym przerywając złą passę.

Byliśmy na musiku i daliśmy radę! Ciężki mecz o tyle, że goście wygrywając w Kościanie zepchnęliby nas na przedostatnią lokatę w tabeli, ale mamy to, są 3 punkty! Tabela jest tak płaska, że to zwycięstwo daje nam w tym momencie 7. miejsce. Wiadomo, że to dopiero jeden mecz i perfekcyjnie może nie było, ale bardzo dobrze już tak! Fajna zmiana Amira w bramce, bo odbił kilka ważnych piłek. Było dużo życia, dużo walki w obronie, dużo nakręcania się i o to chodzi! W ataku też trochę mniej schematycznie i więcej szybkiego grania. W najbliższy weekend wyjazd do Grodkowa na mecz z Olimpem i myślę, że można powalczyć o korzystny rezultat.

Bramki dla Tęczy zdobyli: Wesołek 8, Przekwas 5, Stachowiak 5, Gessner 5, Graf 3, Olejnik 3, Piątek 2, Napieralski 1, Jackowski 1

Bramki dla Trójki zdobyli: Kowalski 6, Hajnysz 4, Dymkowski 4, Kokot 3, Uchal 2, Orliński 2, Paszkiewicz 2, Bortnowski 1, Buda 1

P.S

Dawid Grzesiak jeszcze raz dużo zdrowia! Artur Dymkowski jeszcze raz pozdrowienia i powodzenia dalej! 😉

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

W linku poniżej znajdą państwo wywiady przeprowadzone przez Wojciecha Szymkowiaka. Rozmowy odpowiednio z Kamilem Hanuszczakiem – drugim trenerem Tęczy, Arturem Dymkowskim – zawodnikiem Trójki Nowa Sól, byłym naszym skrzydłowym oraz Michałem Przekwasem – rozgrywającym Tęczy.

Rozpocznij dyskusję

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.