Powtórka wyjazdu

Już po tygodniu szczypiorniści Tęczy wrócą do hali przy ulicy Lotniczej w Legnicy. Tym razem przeciwnik wydaje się w zasięgu, bo Dziewiątka ma tylko dwa punkty więcej od kościaniaków. Należy jednak pamiętać, że dwa ostatnie mecze w Legnicy z jutrzejszymi gospodarzami nasi przegrali. W tym sezonie gospodarze pojedynku radzą sobie znacznie lepiej ( w poprzedniej kampanii Dziewiątka zdobyła 10 punktów ). Ostatnio zespół miejscowych wygrał w Grodkowie z Olimpem 36:29. Tęcza w Legnicy uległa wysoko Siódemce. Najlepszy strzelec podopiecznych Patryka Szydziaka, to rozgrywający Bartosz Król. Miejmy nadzieję, że nasi wyjdą na parkiet z wiarą we własne możliwości i wywiozą 3 punkty. Bardzo, ale to bardzo ważne 3 punkty w kontekście rundy rewanżowej i układu tabeli. Panowie, trzymamy kciuki!

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Mecz bez historii

W miniony piątek na spotkanie z Siódemką Legnica wybrali się zawodnicy Tęczy. Niestety, wicelider dość szybko pozbawił nas nadziei na korzystny rezultat.

W 7. minucie było 6:1. Przez kolejne, niespełna dwie minuty nasi zagrali trochę lepiej. Kościaniacy doszli na 6:4, a była jeszcze szansa zdobyć bramkę kontaktową. Po 14. minutach Damian Krystkowiak trafił na 8:5, ale następne siedem trafień z rzędu dołożyli miejscowi i było 15:5. Do przerwy gospodarze prowadzili 18:10. I jeżeli ktoś jeszcze w głębi serca wierzył w odwrócenie losów spotkania, to na początku drugiej części miejscowi pozbawili go złudzeń. W 35. minucie było 22:10. Na kwadrans przed końcem 28:14. Najwyższe prowadzenie Siódemka osiągnęła w 55. minucie. Tablica wyników wskazywała 31:17. Ostatecznie podopieczni Tomasza Górecznego wygrali 35:21.

W tym spotkaniu nie zagraliśmy, ani w obronie, ani w ataku. W zasadzie z wyjątkiem dwóch/ trzech minut gospodarze kontrolowali przebieg meczu. Kilka dobrych interewencji zanotowali Adam i Amir.

Wypowiedź trenera kamila Hanuszczaka po meczu:

Rywal był i jest mocny to nie ulega , ale moim zdaniem nie, aż tak mocny, żeby przegrać w takim stylu. Ewidentnie nie weszliśmy w mecz i robiliśmy dokładnie to czego mieliśmy nie robić. Rzucaliśmy przez środek obrony, gdzie był wysoki blok. Nie graliśmy konsekwentnie i długo w ataku co powodowało szybkie kontry i to ustawiło mecz. Osobnym aspektem są sędziowie, a właściwie sędziny. Ok, przegraliśmy mecz, bo tego dnia byliśmy słabsi, ale jeśli delegatowi zabrakło kartek do zapisywania uwag to chyba o czymś świadczy. Mecz jest nagrany to można zobaczyć jakie tam cyrki odchodziły. Pozytywem na pewno jest to, że mogli w tym meczu zagrać w większym wymiarze czasowym Borys Naglik i Łukasz Pieśniak. Te minuty są naprawdę ważne dla tych zawodników. Kolejny mecz będzie na pewno trudny i wymagający, ale musimy go wygrać za 3 punkty, aby zakończyć z pozytywnym aspektem w tym roku i zakończyć rundę (mecz z Wolsztyniakiem z ostatniej kolejki rozegrany awansem).

Bramki dla Siódemki zdobyli: Kochlewski 6, Pacek 6, Kuliński 4, Łukawski 4, Grozdek 4, Kruszelnicki 3, Słowikowski 3, Pacuła 2, Klimaszewski 1, Stańko 1, Szporko 1,

Bramki dla Tęczy zdobyli: Przekwas 5, Napieralski 4, Krystkowiak 3, Naglik 2, Wesołek 2, Pieśniak 2, Graf 1, Piątek 1, Olejnik 1

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

I Memoriał Stanisława Wujca

W sobotę 10.12 odbył się I Memoriał Stanisława Wujca w piłce ręcznej dzieci chłopców (rocznik 2010 i młodsi). Turniej miał na celu uczczenie pamięci naszego “Kierownika”, którego skali zasług dla kościańskiego szczypiorniaka właściwie nie da się opisać. Zawody rozgrywano w systemie “każdy z każdym”, czas gry 2 x 10 min.

Oprócz naszej drużyny udział w nim wzięli:

– KPR Wolsztyniak Wolsztyn

– Szczypiorno Kalisz

– MKS Real Astromal Leszno

Poniżej komplet wyników oraz klasyfikacja końcowa:
MKS Tęcza Folplast Kościan – MKS Real Astromal Leszno 13:9 (9:3)
KPR Wolsztyniak Wolsztyn – Szczypiorno Kalisz 5:12 (2:7)
MKS Tęcza Folplast Kościan – KPR Wolsztyniak Wolsztyn 12:5 (6:2)
MKS Real Astromal Leszno – Szczypiorno Kalisz 5:7 (2:4)
MKS Tęcza Folplast Kościan – Szczypiorno Kalisz 11:9 (9:6)
KPR Wolsztyniak Wolsztyn – MKS Real Astromal Leszno 10:13 (3:7)

4m. KPR Wolsztyniak Wolsztyn najlepszy zaw. Marcin BALUT

3m. MKS Real Astromal Leszno najlepszy zaw. Cezary ZBLEWSKI

2m. Szczypiorno Kalisz najlepszy zaw. Wojciech ZIELIŃSKI

1m. MKS Tęcza Folplast Kościan najlepszy zaw. Wojciech CESSAK

Najlepszy bramkarz: Mateusz NADOBNIK – MKS Tęcza Folplast Kościan
Najlepszy strzelec: Mateusz SKRZYPCZAK – Real Astromal Leszno
MVP : Ksawery KUBIAK – Szczypiorno Kalisz

W tym miejscu chcielibyśmy serdecznie podziękować:
– firmie Pizza Alex za dostarczenie pysznej pizzy dla zawodników
– rodzicom grających chłopaków za przygotowanie kawiarenki z wypiekami
– Burmistrzowi Miasta Kościana Panu Piotrowi Ruszkiewiczowi, który ufundował puchar

a także gościom specjalnym – rodzinie Kierownika Stasia: Adrianowi (wnuk) oraz Natalii (córka).

KIEROWNIKU! Mamy nadzieję, że patrzyłeś z góry i Ci się podobało. Obiecujemy powtarzać co roku!

Pokrzyżować plany wiceliderowi

Już jutro o 19. Tęcza rozegra pierwszy z dwóch ( drugi w następny weekend z Dziewiątką ) meczów w Legnicy.  Przeciwnikiem będzie spadkowicz z Ligi Centralnej. Ekipa Siódemki Huras Miedź zapowiada, że już po tym sezonie chce wrócić na drugi szczebel w kraju. W aktualnych rozgrywkach gospodarze piątkowego spotkania radzą sobie świetnie. Jedynej porażki doznali dwa tygodnie temu w Świdnicy. Wszystkie pozostałe dziewięć spotkań podopieczni Tomasza Górecznego wygrali. Ekipie z Kątów Wrocławskich ustępują tylko gorszym bilansem bramkowym. Na własnym parkiecie Miedź jeszcze nie zaznała smaku porażki. Może zmienimy to my? Nie ma, co ukrywać, zdecydowanym faworytem będą miejscowi. Wiemy jednak, że nasi szczypiorniści lubią grać z wyżej notowanymi rywalami, na co również zwrócił uwagę szkoleniowiec zespołu z Legnicy w przedmeczowej wypowiedzi. Kościaniacy zajmują 12. miejsce i łatwo nie będzie, ale trzeba szukać punktów w takich starciach. Drugim strzelcem ligi jest zawodnik Siódemki – Michał Czarnecki. Skrzydłowy w obecnej kampanii zdobył już 78 bramek. To, co rzuca się w oczy przy grze gospodarzy, to to, że bardzo mocno biegają do kontry. Wydaje się, że to będzie klucz w tym pojedynku. Panowie, trzymam kciuki! Zagrajcie pełne 60 minut na swoim poziomie i będzie dobrze. Powodzenia!

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Emocje do samego końca

W minioną sobotę szczypiorniści Tęczy rozgrywali ostatnie spotkanie na własnym parkiecie w 2022 roku. Niestety, choć kościaniacy walczyli do końca, to ostatecznie lepsi okazali się goście.

Pierwsza Połowa

Zdecydowanie lepiej w mecz weszli zawodnicy ŚKPR – u, którzy w 5. minucie prowadzili 2:0. Minutę później pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Krzysztof Meissner. Kolejne akcje, to dobra gra zespołu ze Świdnicy. Po 11. minutach było 2:6, a 3 minuty później 5:10. Następne 5 minut zdecydowanie lepiej zagrali podopieczni Kamila Hanuszczaka. W ataku świetnie spisywał się Michał Przekwas ( w całym spotkaniu zdobył najwięcej bramek 11! ), a i obrona zaczęła funkcjonować bardzo dobrze.  Efektem tego Tęcza doszła rywala, było 10:11. Jeszcze w 22 minucie było tylko 11:12, ale trzy bramki z rzędu dorzucili przyjezdni. Ostatnie minuty pierwszej połowy, to gra bramka za bramkę. Do przerwy było 14:17.

Druga czĘść

Po zmianie stron przez kilka minut grano cios za cios. W 34. minucie tablica wskazywała wynik 16:19, ale ponownie trzy skuteczne ataki przeprowadzili podopieczni Krzystofa Terebuna. Po 37. minutach było już 16:22. Goście kontrolowali przebieg spotkania. W 44. minucie było jeszcze 22:27. I choć Tęcza miała okazje, by dojść na dwie bramki, to na 5 minut do końcowej syreny goście prowadzili 31:27. Ostatnie minuty, to prawdziwy horror i czas pełen emocji. Kościaniacy w 59. minucie zdobyli bramkę kontaktową, było 30:31. Na niecałą minutę przed zakończeniem spotkania Tęcza miała okazję na remis, ale bramkarz gości stanął na wysokości zadania. ŚKPR miał piłkę, ale dobrą interwencją popisał się Adam Noskowiak. Nasz bramkarz próbował jeszcze uruchomić kontrę, ale ta została przechwycona przez gości. Ostatecznie skończyło się 30:31…

Podsumowanie

Początek spotkania słaby w naszym wykonaniu. W obronie nie radziliśmy sobie i to nie był nasz poziom. Dodatkowo w ataku nie mieliśmy pomysłu na defensywę gości. Wydaje mi się, że mocno pomogło nam wyjście do Michała Wojtali – najlepszego gracza zespołu ze Świdnicy. Jeszcze jedno, co rzuca się w oczy. Bardzo słabo gramy w przewadze. W zasadzie nie potrafimy jej wykorzystać. Na pewno chwała chłopakom za to, że wrócili do tego meczu. W zasadzie, to bardzo mnie cieszy, że nie zwiesili głów i walczyli do końca o korzystny rezultat. Mam nadzieję, że to zaprocentuje już w piątek w Legnicy, gdy przyjdzie nam się zmierzyć z wiceliderem tabeli.

Nie mogę też pominąć widowiska, jakie zgotowali nam sędziowie… To, co wyprawiali panowie z gwizdkami, to jest jakieś nieporozumienie. Dam tylko jeden przykład. W końcówce bramkarz gości z piłką w rękach ” wyjeżdża ” z pola karnego. Reakcja gwiżdżących? BRAK. Myślę, że kompromitacja, to dobre określenie…

Bramki dla Tęczy zdobyli: Przekwas 11, Graf 4, Napieralski 4, Wesołek 3, Meissner 3, Olejnik 2, Piątek 2, Krystkowiak 1

Bramki dla ŚKPR – u zdobyli: Wojtala 7, Chmiel 6, Zelek 5, Pęczar 4, Etel 3, Redko 3, Siwiński 2, Galik 1

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk