Nie wyszli na drugą połowę

Niestety, ale nie tak miało wyglądać sobotnie popołudnie na Rataju. No może niecałe, a jego druga część. Tęcza przegrała trzecie spotkanie drugiej rundy.

Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli kościaniacy. Wynik otworzył Damian Krystkowiak, a dodatkowo dobra obrona naszych i całkiem niezła gra w ataku pozwoliły na szybkie odskoczenie od rywala, w 13. minucie było 7:2. Kolejne minuty, to 4/5 bramek przewagi naszego zespołu. W 22. minucie było 11:8. Do przerwy Tęcza prowadziła 15:11 i choć wydawało się, że mecz mamy pod kontrolą, to miałem wrażenie, że przewaga po pierwszej części mogła być zdecydowanie wyższa, bo goście jakby nie dojechali na to spotkanie. Zew nie dojechał na pierwszą połowę, ale na drugą już tak, za to my nie wyszliśmy z szatni po przerwie… Niestety, ale w 35. minucie był już remis po 15 i wszystko zaczęło się od nowa. 5 minut później zespół ze Świebodzina pierwszy raz tego dnia objął prowadzenie, było 16:17. Nasi się otrząsnęli i w 47. minucie, po trafieniu Daniela Olejnika prowadzili 20:19. Niestety, kolejne trzy bramki zdobyli przyjezdni i ja dziewięć minut przed końcem prowadzili 22:20. W międzyczasie dwoma kapitalnymi interwencjami popisał się Adam Noskowiak, który najpierw obronił siódemkę, a po chwili jeszcze dobitkę Przemysława Bryzy. Jeszcze w 53. minucie było 21:23, ale 3 minuty później po trafieniu z rzutu karnego Damiana Krystkowiaka ( piłka odbiła się od poprzeczki, następnie od Macieja Cenina i wpadła do siatki gości. Tutaj trzeba zaznaczyć, że bramkarz Zew – u zamurował dostęp do bramki wchodząc na parkiet po przerwie ), było po 23. Niestety, w kilku ostatnich akcjach bardziej skuteczni byli świebodzinianie i ostatecznie wywieźli 3 punkty, wygrywając 26:24. MVP spotkania – bramkarz gości, Maciej Cenin, najlepszymi zawodnikiem Tęczy został Adam Noskowiak.

Miało iskrzyć w tym meczu i tak właśnie było i z perspektywy trybun, ale na pewno nie tylko, bardzo szkoda tych punktów, bo naprawdę były blisko i były bardzo potrzebne. Osobiście mam cichą nadzieję, że tak jak Świebodzin przełamał nasz teren, tak my w najbliższą sobotę przełamiemy parkiet w Świdnicy. I jeszcze taki mały apel do kibiców. Myślę, że chłopakiem o wiele lepiej się gra przy takim dopingu, jaki zaprezentowaliśmy w meczu z Zew – em, szczególnie ostatni kwadrans.

Bramki dla Zew – u zdobyli: Jasiński 7, Wiedlocha 4, Nowicki 4, Kobeszko 3, Mieszkan 2, Jastrzębski 2, Ripa 2, Cenin Jakub 1, Urbaniak 1

Bramki dla Tęczy zdobyli: Wesołek 4, Przekwas 3, Krystkowiak 3, Olejnik 3, Napierała 3, Stachowiak 3, Graf 2, Napieralski 1, Piątek 1, Jackowski 1

Pomeczowe wywiady przeprowadził Wojciech Szymkowiak:

zdjęcie: Ewa Gucińska,

tekst: Paweł Stelmaszyk

Rozpocznij dyskusję

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.