Towarzyski, zimny prysznic

Chociaż sam wynik sparingu z Wolsztyniakiem nie ma żadnego znaczenia, to już gra w środowym meczu na pewno podobać się nie mogła. W zasadzie od samego początku goście zbudowali przewagę, bo w 5 minucie prowadzili 2:0. 8 minut później było jeszcze 4:6 po trafieniu Filipa Stachowiaka z rzutu karnego ( w całym spotkaniu Filip zanotował 100% skuteczności z przed linii siódmego metra, 4/4 ), ale im dalej ” w las “, tym goście wypracowywali sobie coraz większą przewagę. W 20 minucie było 5:12, a do przerwy KPR prowadził 17:8. Właściwie w pierwszej połowie, w grze Tęczy nie zgadzało się nic, bo ani obrona nie funkcjonowała jak należy, a i w ofensywie nie szło za dobrze. Między innymi była to zasługa bramkarza przyjezdnych, który, co rusz zaliczał świetną interwencję. Także w drugą połowę lepiej weszli zawodnicy z Wolsztyna. W 32 minucie prowadzili już 19:9! Kolejne trzy trafienia zaliczyli nasi i wydawało się, że mozolnie zaczniemy odrabiać straty, jednak goście opanowali sytuację i w 37 minucie było 12:21. Jeszcze w 50 minucie przegrywaliśmy 19:27, ale kolejne cztery minuty Tęcza wygrała 5:1 i zrobiło się 24:28 ( w tym trzy bramki z rzędu dla gospodarzy zdobył z lewego skrzydła Filip Jackowski ). Niestety, Wolsztyniak odpowiedział dwoma trafieniami i w ostatnich minutach kontrolował przebieg pojedynku. Ostatecznie goście wygrali 32:27.

Trener Dawid Nowak po meczu mówił tak: Po tym sparingu mamy bardzo dużo materiału szkoleniowego. Jesteśmy nieco rozczarowani postawą naszych zawodników. Myślę że Wolsztyniak zagrał naprawdę dobre zawody, my natomiast niekoniecznie. Mnóstwo błędów taktycznych w obronie, w ataku pośpiech i złe decyzje. Zawodnicy od 4 tygodni są w ciężkim treningu. Jeszcze z taką intensywnością i obciążeniem nie trenowaliśmy przed żadnym sezonem, a trzeba to łączyć z pracą zawodową. Ale cóż nie będziemy się tłumaczyć tylko pracujemy dalej i liczymy na efekty za 2 tygodnie.

Trochę szkoda tego sparingu, bo zamazuje lekko obraz tego jak wyglądaliśmy na tle zespołu z Obornik Śląskich, niemniej jednak trzeba pogratulować gościom, bo w tym dniu byliśmy dla nich tylko tłem. Nie zmienia to faktu, że mecze kontrolne różnią się od walki o ligowe punkty, więc nie ma, co przywiązywać do tego większej wagi. Trenerzy i zawodnicy mają materiał do analizy. Będzie, z czego wyciągać wnioski, a i tak dobrze wiemy, że najważniejszy mecz czeka nas 18 września w Poznaniu, także na spokojnie poczekajmy do startu ligi! 😉

Bramki dla gospodarzy zdobywali: Grzesiak 5, Stachowiak 4, Gessner 3, Wesołek 3, Jackowski 3, Weiss 3, Krystkowiak 2, Przekwas 1, Michalak 1, Kaniewski 1, zawodnik testowany 1

Najwięcej dla Wolsztyniaka: Pietruszka Marcin i Siejek po 8

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Rozpocznij dyskusję

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.