Kategoria: Seniorzy

Pokrzyżować plany wiceliderowi

Już jutro o 19. Tęcza rozegra pierwszy z dwóch ( drugi w następny weekend z Dziewiątką ) meczów w Legnicy.  Przeciwnikiem będzie spadkowicz z Ligi Centralnej. Ekipa Siódemki Huras Miedź zapowiada, że już po tym sezonie chce wrócić na drugi szczebel w kraju. W aktualnych rozgrywkach gospodarze piątkowego spotkania radzą sobie świetnie. Jedynej porażki doznali dwa tygodnie temu w Świdnicy. Wszystkie pozostałe dziewięć spotkań podopieczni Tomasza Górecznego wygrali. Ekipie z Kątów Wrocławskich ustępują tylko gorszym bilansem bramkowym. Na własnym parkiecie Miedź jeszcze nie zaznała smaku porażki. Może zmienimy to my? Nie ma, co ukrywać, zdecydowanym faworytem będą miejscowi. Wiemy jednak, że nasi szczypiorniści lubią grać z wyżej notowanymi rywalami, na co również zwrócił uwagę szkoleniowiec zespołu z Legnicy w przedmeczowej wypowiedzi. Kościaniacy zajmują 12. miejsce i łatwo nie będzie, ale trzeba szukać punktów w takich starciach. Drugim strzelcem ligi jest zawodnik Siódemki – Michał Czarnecki. Skrzydłowy w obecnej kampanii zdobył już 78 bramek. To, co rzuca się w oczy przy grze gospodarzy, to to, że bardzo mocno biegają do kontry. Wydaje się, że to będzie klucz w tym pojedynku. Panowie, trzymam kciuki! Zagrajcie pełne 60 minut na swoim poziomie i będzie dobrze. Powodzenia!

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Emocje do samego końca

W minioną sobotę szczypiorniści Tęczy rozgrywali ostatnie spotkanie na własnym parkiecie w 2022 roku. Niestety, choć kościaniacy walczyli do końca, to ostatecznie lepsi okazali się goście.

Pierwsza Połowa

Zdecydowanie lepiej w mecz weszli zawodnicy ŚKPR – u, którzy w 5. minucie prowadzili 2:0. Minutę później pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Krzysztof Meissner. Kolejne akcje, to dobra gra zespołu ze Świdnicy. Po 11. minutach było 2:6, a 3 minuty później 5:10. Następne 5 minut zdecydowanie lepiej zagrali podopieczni Kamila Hanuszczaka. W ataku świetnie spisywał się Michał Przekwas ( w całym spotkaniu zdobył najwięcej bramek 11! ), a i obrona zaczęła funkcjonować bardzo dobrze.  Efektem tego Tęcza doszła rywala, było 10:11. Jeszcze w 22 minucie było tylko 11:12, ale trzy bramki z rzędu dorzucili przyjezdni. Ostatnie minuty pierwszej połowy, to gra bramka za bramkę. Do przerwy było 14:17.

Druga czĘść

Po zmianie stron przez kilka minut grano cios za cios. W 34. minucie tablica wskazywała wynik 16:19, ale ponownie trzy skuteczne ataki przeprowadzili podopieczni Krzystofa Terebuna. Po 37. minutach było już 16:22. Goście kontrolowali przebieg spotkania. W 44. minucie było jeszcze 22:27. I choć Tęcza miała okazje, by dojść na dwie bramki, to na 5 minut do końcowej syreny goście prowadzili 31:27. Ostatnie minuty, to prawdziwy horror i czas pełen emocji. Kościaniacy w 59. minucie zdobyli bramkę kontaktową, było 30:31. Na niecałą minutę przed zakończeniem spotkania Tęcza miała okazję na remis, ale bramkarz gości stanął na wysokości zadania. ŚKPR miał piłkę, ale dobrą interwencją popisał się Adam Noskowiak. Nasz bramkarz próbował jeszcze uruchomić kontrę, ale ta została przechwycona przez gości. Ostatecznie skończyło się 30:31…

Podsumowanie

Początek spotkania słaby w naszym wykonaniu. W obronie nie radziliśmy sobie i to nie był nasz poziom. Dodatkowo w ataku nie mieliśmy pomysłu na defensywę gości. Wydaje mi się, że mocno pomogło nam wyjście do Michała Wojtali – najlepszego gracza zespołu ze Świdnicy. Jeszcze jedno, co rzuca się w oczy. Bardzo słabo gramy w przewadze. W zasadzie nie potrafimy jej wykorzystać. Na pewno chwała chłopakom za to, że wrócili do tego meczu. W zasadzie, to bardzo mnie cieszy, że nie zwiesili głów i walczyli do końca o korzystny rezultat. Mam nadzieję, że to zaprocentuje już w piątek w Legnicy, gdy przyjdzie nam się zmierzyć z wiceliderem tabeli.

Nie mogę też pominąć widowiska, jakie zgotowali nam sędziowie… To, co wyprawiali panowie z gwizdkami, to jest jakieś nieporozumienie. Dam tylko jeden przykład. W końcówce bramkarz gości z piłką w rękach ” wyjeżdża ” z pola karnego. Reakcja gwiżdżących? BRAK. Myślę, że kompromitacja, to dobre określenie…

Bramki dla Tęczy zdobyli: Przekwas 11, Graf 4, Napieralski 4, Wesołek 3, Meissner 3, Olejnik 2, Piątek 2, Krystkowiak 1

Bramki dla ŚKPR – u zdobyli: Wojtala 7, Chmiel 6, Zelek 5, Pęczar 4, Etel 3, Redko 3, Siwiński 2, Galik 1

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Zakończyć rok u siebie zwycięstwem

Bardzo szybko, bo już na początku grudnia przyjdzie zagrać ostatnim mecz ligowy w tym roku na własnym parkiecie zawodnikom Tęczy. Do Kościana przyjedzie bardzo groźny rywal. Szczypiorniści ze Świdnicy niezbyt nam leżą. Co prawda w sezonie, gdy nasi zostali wicemistrzami drugiej ligi, wygraliśmy z ŚKPR u siebie. W poprzedniej kampanii nie było już tak dobrze, bo to goście wygrali na Rataju ( było 29:32 ), a w Świdnicy po 60. minutach pojedynek zakończył się remisem po 30 ( po konkursie siódemek 2 punkty Tęcza zabrała ze sobą ). Aktualnie ŚKPR po 9. rozegranych spotkaniach ma na koncie 14 punktów, co daje 7. lokatę w lidze. Kościaniacy mają jeden mecz więcej i 9 oczek, a to plasuje nas na 12. pozycji w tabeli. Kolejna bardzo ważna rywalizacja, do której trzeba przystąpić o pełną pulę. Myślę, że podopieczni Kamila Hanuszczaka nie mają niczego innego w głowach, jak zwycięstwo, które mocno zbliży ich do środka tabeli. Nie można jednak pominąć jeszcze dwóch ważnych informacji o zespole naszego rywala. W poprzedniej kolejce ŚKPR pokonał dotychczasowego lidera – MSPR Siódemka Miedź Legnica, który do tamtej chwili nie zaznał goryczy porażki w sezonie ( 32:30 ). Druga kwestia, to Michał Wojtala… Środkowy rozgrywający drużyny gości i najlepszy strzelec przyjezdnych, a także całej ligi. 75 bramek na pewno robi wrażenie i będzie trzeba zwrócić na niego szczególną uwagę. To wszystko jednak nie zmienia faktu, że gramy u siebie i wychodzimy po 3 punkty. Panowie, spokoju i chłodnej głowy przede wszystkim, bo umiejętności są! Dawać tam, powodzenia!

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk

Przełamać rywala zza miedzy

Kolejny raz nietypowo, bo w niedzielę o 15. rozpoczną spotkanie w Lesznie szczypiorniści Tęczy. Ostatni raz kościaniacy triumfowali w tych derbach Wielkopolski kilkanaście lat temu. W zeszłym sezonie Real – Astromal wygrał u siebie 28:25, natomiast na Rataju było 24:28. Jest to bardzo ważny mecz, jeśli chodzi o układ tabeli. Zespół gospodarzy po ośmiu kolejkach ma na koncie osiem oczek. Kościaniacy mają rozegrane jedno spotkanie więcej i też jeden punkt więcej. W przypadku naszego zwycięstwa oddalimy się od rywala zza miedzy. Jest na to spora szansa, bo chociaż miejscowi ostatnio nieźle zaprezentowali się na parkiecie lidera z Legnicy, to jednak ulegli. Tęcza natomiast zagrała bardzo dobre spotkanie z Trójką Nowa Sól i jeżeli nasi zawodnicy podtrzymają taką dyspozycję, to są w stanie wywieźć z Leszna pełną pulę. Dodatkowym smaczkiem będzie to, iż dwóch byłych zawodników Realu – Astromal, czyli Mateusz Nowak i Krzysztof Meissner występuje w naszych barwach. I odwrotnie, nasz wychowanek – Kamil Napierkowski gra dla zespołu z Leszna. Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić kibiców do Leszna i życzyć chłopakom powodzenia! Walczymy!

zdjęcie: Ewa Gucińska

tekst: Paweł Stelmaszyk